Solidarność w Halembie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ludwik Poloczek   
środa, 11 listopada 2015 15:19

SOLIDARNOŚĆ W HALEMBIE

 

Zaprosiliśmy Pana Stanisława Kiermesa do wygłoszenie kilku prelekcji pt.Solidarność w Halembie.Odbyły się już dwie.

 

W wakacje letnie 1980 roku w Polsce już odbywały się strajki(Poznań,Mielec,Lublin)i miały one charakter socjalny w związku z podwyżką cen mięsa i wędlin.W sierpniu strajki ogłoszono w Szczecinie,Gdańsku,oprócz postulatów socjalnych ,żądano powstania nowych Związków Zawodowych.Halembianin Henryk Zakrzewski w tym czasie przebywał na urlopie nad morzem i miał kontakt bezpośredni z tymi wydarzeniami,przywiózł plakaty i ulotki komitetów strajkowych.Na Śląsku 28 sierpnia ogłoszono strajk w kop .Manifest Lipcowy.Protestujący solidaryzowali się z robotnikami z Wybrzeża. W kop.Halemba 2 września był tragiczny wypadek zbiorowy,w którym zginęło 8 górników.Nie opuszczenie flagi na szybie kopalnianym było impulsem do protestu górników oraz przerwanie pracy.Liderem strajku został Stanisław Kiermes,który doprowadził do powstania komitetu strajkowego i spisywania postulatów strajkowych.Strajkujący popierali postulaty z Gdańska i Jastrzębia oraz wnosili dotyczące spraw załogi kopalni.

Postulaty udostępnił Pan Stanisław Kozik

Dyrekcja Kopalni i dyr.Włodzimierz Piwowarski twardo negocjowali ale Stanisław Kiermes stwierdził iż nie było utrudnień i ocenił pozytywnie ich postępowanie wobec strajkujących.Komitet strajkowy zabezpieczył kopalnie i podjął działanie gwarantujące gotowość kopalni do sprawnego ponownego uruchomienia wydobycia.

Komunistyczne władze zgodziły się na powstanie nowych związków zawodowych.W czasie strajku w stoczni Gdańskiej utworzono NSZZ "Solidarność" i powołano Krajową Komisję Porozumiewawczą a Lech Wałęsa został przewodniczącym.W dniu 22 września uchwalono statut związku, 24 października dokonano jego wstępnej rejestracji w sądzie wojewódzkim w Warszawie. Oficjalnie statut zarejestrowano 10 listopada 1980. W momencie rejestracji Związek liczył ok. 10 mln członków (80% zatrudnionych)

Solidarność kopalni Halemba zajmowała się sprawami bytowymi,aprowizacją żywności ,której brakowało.W dniu 30 listopada 1980 r. zrealizowano postulat umieszczenia w cechowni obrazu i figury św Barbary. Uroczysta msza z licznym  udziałem górników i ich rodzin była wielkim wydarzenie.

Sytuacja społeczno-polityczna w kraju była niestabilna.Pan Stanisław Kermes został delegatem na I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność w Gdańsku.Uchwalono program że Związek jest organizacją wieloświatopoglądową, reprezentującą pracowników i broniącą ich interesów, jasnego podziału kompetencji organów państwa, demokratyzacji życia publicznego i doboru kadr kierowniczych wg rzeczywistych kwalifikacji. Przedstawiono postulat rozwiązywania wszelkich spraw spornych na drodze dialogu. Zjazd uchwalił także "Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej". Postulowane zmiany władza przyjmowała z nie chęcią i godziły w podstawy ustrojowe państwa.

Związek był zjawiskiem niepożądanym dla władz PRL, wywoływał opór aparatu partyjnego, prowokującego sytuacje konfliktowe (np. wydarzenia bydgoskie w marcu 1981),które powoduje radykalizację Związku.Liderzy Związku przygotowywali się na represje władz. Halembska Solidarność również miała swój plan,w razie aresztowania członków związku strajkować do skutku.Stworzono system powiadamiania i działanie na taką okoliczność.Można powiedzieć ,że Solidarność dobrze się przygotowała do stanu wyjątkowego.W Bielszowicach 12 grudnia 1981 roku odbywały się uroczystości odsłonięcia figury św Barbary i poświęcenia sztandaru NSZZ Solidarność kop.Bielszowice.W nocy około 24.00 telefon od żony Henryka Zakrzewskiego- męża zabrała bezpieka i jadą po pana.Oni już byli pod moim domem,planowałem ucieczkę z domu ale budynek był otoczony.Najpierw udawałem że mnie niema,ale oświecona lampka nocna podczas rozmowy telefonicznej mnie zdradził.Zaczęto się dobijać do drzwi wejściowych,które poważnie zostały uszkodzone i okien.Po narad z żoną "ciebie i tak aresztują a my będziemy bez drzwi i okien". Wpuściłem ich do środka i po utarczkach słownych  pozwolono się ubrać i pożegnać z rodziną. Zawieziono mnie do aresztu śledczego w Zabrzu a później do więzienia w Zaborzu,barak nr.5.Więzienie nie było przygotowane na przyjęcie tak dużej liczby(~300) internowanych działaczy Solidarność i była bardzo ostra zima.Warunki bytowe bardzo trudne ,śpiewaliśmy pieśni religijne ,wspólna modlitwa to była codzienność.Powołaliśmy Radę Internowanych i staraliśmy się nawiązać kontakt z otoczenie,pomogli nam więźniowie.Grypsy jakimś cudem docierały do proboszczów. Były przesłuchania i mieliśmy w swoim otoczeni konfidentów.Zaliczyłem pobyt w więzieniach i ośrodka internowania w Strzelcach Opolskich,Raciborzu i Jastrzębiu Zdroju.

Po ogłoszeniu Stanu Wojennego na kopalni górnicy próbowali ogłosić strajk,ale działacze związkowi nie zrealizowali planu ,który był przygotowany.14 grudnia wieczorem zomowcom udało się spacyfikować kopalnie.Kilkuset wypędzonych z kopalni górników,w ubraniach roboczych schronili się w kościele Matki Boskiej Różańcowej.W kościele schroniło się 286 górników(w zakrystii złożono 286 znaczków tożsamości). O 6.00 rano odprawiono mszę w intencji górników i zakończono nocne czuwanie.Za organizację i udział w proteście zostali aresztowani:Ryszard Siboń,Jan Skiba,Roman Kordoń, Piotr Gąsior,Ludwik Korta i Jacek Sokal.

Podczas pacyfikacji kop.Wujek zamordowany był mieszkaniec Halemby Joachim Gnida, a opiekunem duchowym strajkujących był halembianin ks.Henryk Bolczyk.

Poprawiony: poniedziałek, 30 listopada 2015 22:40